Zaklad o puszczalską żonę

Dalszy ciąg opowiadania…

Widzisz jak zakładam sukienkę. ..bez bielizny??. ..ciekawe co myślisz. ..nie jesteś pewien …krótka spódniczka czarna i biały gotf …taki przylegający. ..widać sterujące sutki..kozaczki koronkowe czarne…
Wychodzimy …
Znajomi razem z nami…
Ponieważ pub jest niedaleko idziemy pieszo…rozmawiamy i śmiejemy się …
przytulasz mnie do siebie a Twoja rączka niechcący ląduje na mojej dupce… z lekkim zaskoczeniem i pytaniem patrzysz mi w oczy..nie pytasz ale wiem co chcesz wiedzieć „czy mam majteczki”… z uśmiechem patrze Ci w oczy …i z myślami „wiem Kochanie że lubisz mnie troszkę niegrzeczną”… całus i idziemy dalej…
Wchodzimy do pubu zamawiamy przy barze i siadamy przy stoliku…rozglądam się po sali jest kilku ciekawych mężczyzn. ..może pokusić a może i coś innego…
Szybko nasze spotkanie mija …rozmawiamy śmiejemy się i gramy w bilard… obok grają mężczyźni jakoś kulawą im idzie w porównaniu z nimi to jestem mistrzem…hmmm może to przez moją zabawę …chyba trochę za dużo widzieli ale cóż może być w niewinnym pokazywaniu dupeczki i zalotnym dotykaniu się tu i ówdzie. ..Michał śmiał się ze mnie że chyba mi się nudzi albo znowu coś kombinuje…i tak miło zlecił nam czas…
Znajomi już muszą iść mieszkają trochę dalej. ..żegnamy się. …a my jeszcze trochę zostajemy dopijemy to co mamy i też do domku…
Nabrałam ochoty na pieprznie musze znaleźć tylko obiekt.. w zasadzie to cały czas mam ochotę…
podchodzi do naszego stolika mężczyzna i pyta Michała czy nie miałby nic przeciwko gdyby mnie zaprosił na partię bilarda….przyglądał się nam i pochwalił moja grę. ..może i dobry ze mnie zawodnik…jak oczywiście chce wygrać :)..Michał odpowiada że „tak oczywiście jeśli Kasia chce to ja nie mam nic przeciwko „…chętnie odpowiadam z uśmiechem. ..hmmm to teraz już mam ofiarę do pieprznia. ..
Układa bile na stole…przedstawiamy się sobie. …Michał Kasia i Tomek. ..podanie dłoni. ..z zaciekawieniem patrzysz mi w oczy …z uśmiechem chyba trochę szelmosko zerkam na Tomka i mówię „moze o coś zagramy”. ..seksownie wypiłam dupke i piersi do przodu…Tomek ze śmiechem „załóżmy się o Ciebie”…hmm zerkam na Michała co on na to i szelmosko odpowiadam patrząc Michałowi w oczy „tak możemy zagrać o mnie”…Michał zaskoczony czemu się zgodziłam chociaż z drugiej strony wie ze jestem niezłym graczem…powinnam wygrać. ..tak się zastanawiam mówiąc do Tomka „raczej nie masz ze mną szans i tak sobie myślę o swojej wygranej…jeśli ja wygram Ty zaciągniesz tamtą kelnerka za ladą na zaplecze i my popatrzymy jak ja pieprzysz…co Ty na to ….każdy ma dobry powód żeby wygrać, podejmujesz wyzwanie”…kusząco się nachylam nad stołem, prawie się na nim kładąc…Tomek mówi „dobrze zgadzam się na taki zakład „

One thought on “Zaklad o puszczalską żonę

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *