I drugi dzień z Tobą. …

925b360b5029486494b3bbd8f37b47b4

Takie dni mi uświadamiają, że nic się nie zmieniło. Dalej Cię pragnę tak samo. A umiem tylko powiedzieć, że uwielbiam jak mnie pieprzysz. Nie wiem czy to urocze z mojej strony. Może powinnam Ci powiedzieć że cudownie jest kochać się z Tobą. Łatwiej jest mi powiedzieć „pieprz mnie Kochanie…uwielbiam czuć Cię w sobie”. I nie wiem czy to co sobie tam szeptam słyszysz czy może umyka gdzieś pomiędzy och i yyhhmm. Pytasz czy dobrze mi ; tak jest mi cudownie przy Tobie. Dla takich chwil mogę znosić smutek. I tęsknić za Tobą. By budzić się rano z uśmiechem bo coś mi się przypomniało. Tak to wszystko bo chce jeszcze powtórzyć te chwile. Mogę mieć nawet zdiagnozowaną przez Ciebie bo tylkoprzy Tobie nieuleczalną ruchliwość bioder. Czy to się leczy ? Niestety przy Tobie nie potrafię spokojnie leżeć. Musze Cię dotykać, tulić i naprowadzać na tor jazdy po mokrej nawierzchni.   I leżeć na łyżeczkę idealnie wpasowana w Twoje biodra. I czuć że ktoś gniecie. Bo pragnie być w ….

Uwielbiam ten czas z Tobą. …

One thought on “I drugi dzień z Tobą. …

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *