Jakie to ma znaczenie…

I po co to wszystko…

Po nic….takie zupełne nic…zero

Byłeś dla mnie uśmiechem …oddechem…wszystkim co może sie zdarzyć i wszystkim o co chce walczyć…

I nic mi nie zostało…

Smutek znowu…

Nikt nigdy nie był Tobą…

Moją myślą nie wypowiedzianą,

I ta pomyslaną a przez Ciebie chwile wcześniej zapisaną,

Tyle znaczyło ile mi dałeś…

Czemu szukam kogoś takiego jak Ty…

Nie wiem…nie powinnam…

szukam chwil z uśmiechem i nie będziesz to Ty …

ktoś kto bedzie chciał tego samego co ja…

 

 

Odnośnie wiersza …pewnie nie …nie przyszło Ci to do glowy …zawsze ja sie odzywam…bo chyba ja chce bardziej…tylko po co zmuszac kogos do odzywania się..hmm…no wlasnie po co????…upraszajacą się o chwile uwagi….przykre to…

Do dupy to wszystko…tu nic sie nie układa bo nie potrafie…za dużo złości a mało miłości…nic nie zostało …nic….tylko pustka…czasami mam ochotę przestać cokolwiek czuć…wiem jak to boli…. nicnieczucie nawet to mnie boli…skąd brać siłe…niechce i nie potrafie…juz dluzej tego nie zniose…

Pomóż mi z tego wybrnąć…

Proszę ….

Pomóż…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *